Przęślik

7 stycznia 2012

Na wczorajszym spotkaniu udało się zrobić sporo fajnych rzeczy, między innymi gliniany przęślik do wrzeciona, wzorowany na tych, które wykopano w ZAGHUNLUQ. Nie jest to rekonstrukcja, raczej inspiracja, i miałam z tego mnóstwo frajdy :)

Może jest ktoś chętny na warsztaty z lepienia gliny? Można porobić historyczne i nie historyczne prace. Razem byłoby weselej :)

Manekin

6 stycznia 2012

W końcu zabrałam się do zrobienia manekina własnej skórze. Niestety, okazało się, że mam za mało taśmy, i zamiast sztywnej powłoki mam miękki gorset z taśmy… Na szczęście to się da poprawić, tylko muszę kupić jeszcze z 5 rolek izolepy ;)
Na następnym spotkaniu Koła Gospodyń Miejskich będzie dogrywka ;)

Życzenia

23 grudnia 2011

Czy obchodzicie Święta, czy tylko świętujecie, po prostu – wszystkiego najlepszego!

I hucznego przywitania Nowego Roku! ;)

Candy, candy!…

19 grudnia 2011

Piękne rzeczy można wylosować u Pimposhki.
Moja pazerna kaszubska dusza nie mogła czegoś takiego ominąć :)

Still alive :)

11 grudnia 2011

Wbrew pozorom żyję, tylko praca zabiera mi mnóstwo czasu, a do domu wracam koło piątej. Mając tylko parę wolnych godzin wolę je spędzić z dziećmi, więc projekty czekają na bardziej sprzyjający okres.

Broszki

28 listopada 2011

Z moich skromnych zapasów czesanki powstały jeszcze dwie broszki. Obie sa prezentami :)

Krajka „wiosenna”

27 listopada 2011

Nowa krajka Karasu, w kolorze soczystej, wiosennej zieleni i delikatnego różu, zrobiona dla pewnej małej damy, pod kolor haftów na sukience :)
Nici były bardzo cienkie, więc i krajka jest dość wąska, na 1.5 cm, ale na pasek do sukienki powinna być w sam raz. Kolory sa znacznie żywsze, ale skaner jakoś nie bardzo lubi zielenie.

Nowości

25 listopada 2011

Zapraszam na drugiego bloga, na stronę Rękodzieło. Pojawiły się urocze nowości :)

Filc i drewno

24 listopada 2011

Rosamar nauczyła mnie filcowania na sucho. Jakie to przyjemne zajęcie! Nie dość tego, zostawiła mi nowy kawał farbowanej ręcznie czesanki na sweterek dla mojej córki, więc przędę i szydełkuję dalej. W zamian Karasu zrobi dla niej motowidło.

Za jakieś dwa tygodnie będziemy mieli zamówione deski. Robimy składane, średniowieczne stoły i ławki. Czy ktoś jeszcze chciałby złożyć zamówienie?

Kolejne skarpety

21 listopada 2011

Skarpety na wyprawy dla męża. Włóczka Merinos 80%, bardzo ciepła i puszysta. Niestety, po ich zrobieniu zgubiłam szydełko, które mi tak dobrze służyło…

Skarpety zrobiłam w mniej więcej 8 godzin. Przy grubej włóczce i grubszym szydełku [4,5 mm] robota idzie naprawdę szybko. Jest to kolejny argument za, na rzecz szerszego użycia dzianin w Średniowieczu.