Ciężki dzień w pracy. Koleżanka A ma totalną głupawkę.
Ja – Co ty dziś brałaś?
O – Następnym razem weź połowę.
Ja – Albo zmień dilera.
Szefowa – Podziel się…
Ciężki dzień w pracy. Koleżanka A ma totalną głupawkę.
Ja – Co ty dziś brałaś?
O – Następnym razem weź połowę.
Ja – Albo zmień dilera.
Szefowa – Podziel się…
Wczorajsza sesja. Wytrawny dyplomata dał się nabrać na niewinne i bardzo kobiece przebranie mojej postaci – szermierza.
Postanowiłam mu o tym powiedzieć, bo jego błąd i brak spostrzegawczości mógł narazić na klęskę cała naszą misję.
On – Czasem naprawdę zastanawiam się, po co w akademiach tak mozolnie uczą nas, dyplomatów wszystkich tych podstępów, kłamstw i kamuflażu, skoro wystarczyłoby zatrudnić do tych zadań kobiety, które ten talent mają przyrodzony, jak dajmy na to biust…
Ja, kładąc dłoń na piersi – Nie wiem, mój panie, ale jakoś musimy z tym żyć…
Na razie mam suknię na larpa, i na moją prezentację o strojach barokowych 3 października… Najtrudniejsze za mną, teraz muszę zmontować prezentację
Partelet służył przykryciu obszernego dekoltu w sukniach późnego renesansu. Ta część garderoby bywała koronkowa, ale praktyczniejsze wersje szyte były tez z wełny. Mój partelet jest z ciemnogranatowej wełenki podszytej białym lnem.
Z czasem partelet został zaadaptowany również do męskich strojów.
Wszelkie dane na temat tej części garderoby można znaleźć na tej stronie.