Mały schemacik dla wszystkich szyjących bieliznę pościelową. schemat dotyczy poszewki z zakładką. Linie czerwonych kropek oznaczają linię szwu, którym należy przeszyć na raz wszystkie warstwy. Jest to oczywiście lewa strona
Archiwum z Wrzesień 2010
Poszewka
środa, 29 Wrzesień 2010Krajki
wtorek, 28 Wrzesień 2010Stepy pomorskie 2010
poniedziałek, 27 Wrzesień 2010W miniony weekend byliśmy na kameralnej imprezie organizowanej przez Rosamar i Blodiego w pobliżu Potęgowa. W programie była nauka walki z konia i najazdów do saracena. Pogoda dopisała a uczestnicy z poczuciem humory zapewnili wszystkim dobrą zabawę.
Na pewno nie zabraknie nas na kolejnej edycji
Filmik
IMAG0016
Śliczności!
wtorek, 14 Wrzesień 2010Niesamowite bryły, niemal przeczące historii swoją nowoczesnością i uniwersalnością formy… Jak dla mnie – odkrycie architektoniczne sezonu
Farbowanie naturalne – tkaniny
środa, 8 Wrzesień 2010Farbowanie naturalne – przędza
wtorek, 7 Wrzesień 2010Jestem na swój sposób i zła, i zafascynowana. Przygody z farbowaniem na razie rzadko są w pełni udane, ale każda prowokuje do rozpoczęcia następnej.
Jak na razie udało mi się uzyskać tylko jeden kolor zgodny z oczekiwaniami, i jest to żółty uzyskany z kurkumy. Farbowałam wełnę i jedwab, na obu włóknach kolor chwycił wspaniale.
Od góry na obrazku widać efekty moich prób farbiarskich:
- czarny bez [miał wyjść ciemniejszy]
- wrotycz [miał być jasnozielony, jest w rzeczywistości żółtawy]
- brzoza [miała być oliwkowa zieleń, jest cytrynowa żółć]
- kurkuma [jest jak być powinno
]
Przygody z wrzecionem – owca wrzosówka
poniedziałek, 6 Wrzesień 2010Kilka dni temu dostałam przemiłą przesyłkę z Pracowni na Kaszubach. W przesyłce były takie skarby jak runo z owcy wrzosówki, runo z owcy pomorskiej i z alpaki. Ponadto mały motek ręcznie przędzionej i naturalnie farbowanej zielonej włóczki.
Runo z owcy wrzosówki, które dostałam ma elegancki kolor popielatej szarości przetykanej czernią. Jest bardzo miękkie, wręcz jedwabiste w dotyku. Włosy są długie, od 6 do około 12 cm, raczej lekko faliste niż skręcone.
Nić przędzie się gładko i przyjemnie, bez najmniejszych trudności. Nie mam może zbyt dużego doświadczenia w tej dziedzinie, ale z tym runem jak dotąd pracowało mi się najlepiej. Merynos przy wrzosówce może się schować
Czapka wczesna
niedziela, 5 Wrzesień 2010Przygody z wrzecionem – owca pomorska
czwartek, 2 Wrzesień 2010W poniedziałek przywiozłam z Olsztyna worek wełny z owcy pomorskiej. Konkretnie, to z barana tej rasy. Runo zdobyła Szoszonka, za ci wielce jej dziękuję
Runo było bardzo brudne, bo przeznaczone do spalenia. Górale przed strzyżeniem myją owce, ale pracownicy uniwerku nie, bo nie przerabiają potem tej wełny, traktując ja jak odpad. Prałam ją 12 godzin w proszku do prania. Po wypłukaniu zrobiła się biała, a miejscami żółta. Po wysuszeniu i gręplowaniu żółtawe włosy znikły w masie bieli, i runo wygląda niemal jak maszynowa czesanka.
Włosy mają długość od 4 do 8 cm i są mocno pokarbowane, przez co odstają z nici po uprzędzeniu. Mam wrażenie, że ta wełna lepiej nadaje się na filc niż na włóczkę. Mimo to, przędzie się całkiem sprawnie, tylko trzeba mocno skręcić przędzę. Jeśli Szoszonka obdaruje mnie kiedyś kolejnym workiem runa, to je sfilcuje i zobaczę, co z tego wyjdzie
Z wypranego filcuje się gorzej niż z tłustego.
Przędzę wykorzystam na skarpety, rękawiczki i krajki bardkowe.
Czekam teraz na przesyłkę z runem owcy wrzosówki do porównania.
Przygotowuję już naturalne barwniki do farbowania przędzy. Efekty wkrótce, jak tylko uda mi się w końcu zdobyć ałun






