Dostałam zlecenie na zrobienie dwóch sukien, spodniej i wierzchniej na Wolin. Zlecenie „na wczoraj”, więc roboty co niemiara. Ale efekty całkiem znośne.
Moja prawda maszyna jest najwyraźniej zmęczona, i nie wiem, w czym tkwi problem, ale szyje coraz wolniej. Na szczęscie moje ręce są całkiem sprawne, więc wszystkie widoczne przeszycia, a było ich 2 razy więcej niż maszynowych zrobiłam w 3 dni.
Suknie powinny być wzorowane na tym wykroju, ale łatwiej mi było skorzystać z tego. Z resztą – zamawiająca podała ten łatwiejszy wykrój, więc nie dyskutowałam
Suknia wierzchnia została odebrana zanim zdążyłam zrobić fotkę, więc trudno, może właścicielka pozwoli mi użyć jakiegoś zdjęcia z imprezy, natomiast korzystając z dobrego światła cyknęłam obrazek spodniej. Enjoy



