Archiwum z Listopad 2011

Broszki

poniedziałek, 28 Listopad 2011

Z moich skromnych zapasów czesanki powstały jeszcze dwie broszki. Obie sa prezentami :)

Krajka „wiosenna”

niedziela, 27 Listopad 2011

Nowa krajka Karasu, w kolorze soczystej, wiosennej zieleni i delikatnego różu, zrobiona dla pewnej małej damy, pod kolor haftów na sukience :)
Nici były bardzo cienkie, więc i krajka jest dość wąska, na 1.5 cm, ale na pasek do sukienki powinna być w sam raz. Kolory sa znacznie żywsze, ale skaner jakoś nie bardzo lubi zielenie.

Nowości

piątek, 25 Listopad 2011

Zapraszam na drugiego bloga, na stronę Rękodzieło. Pojawiły się urocze nowości :)

Filc i drewno

czwartek, 24 Listopad 2011

Rosamar nauczyła mnie filcowania na sucho. Jakie to przyjemne zajęcie! Nie dość tego, zostawiła mi nowy kawał farbowanej ręcznie czesanki na sweterek dla mojej córki, więc przędę i szydełkuję dalej. W zamian Karasu zrobi dla niej motowidło.

Za jakieś dwa tygodnie będziemy mieli zamówione deski. Robimy składane, średniowieczne stoły i ławki. Czy ktoś jeszcze chciałby złożyć zamówienie?

Kolejne skarpety

poniedziałek, 21 Listopad 2011

Skarpety na wyprawy dla męża. Włóczka Merinos 80%, bardzo ciepła i puszysta. Niestety, po ich zrobieniu zgubiłam szydełko, które mi tak dobrze służyło…

Skarpety zrobiłam w mniej więcej 8 godzin. Przy grubej włóczce i grubszym szydełku [4,5 mm] robota idzie naprawdę szybko. Jest to kolejny argument za, na rzecz szerszego użycia dzianin w Średniowieczu.

Rękawiczki w paski

piątek, 18 Listopad 2011

Zrobiłam sobie rękawiczki z jednym palcem. Ze względu na niedostatek uprzędzionej wrzosówki i karmelowego merynosa zdecydowałam się dla oszczędności połączyć kolory. Była to przyjemna praca.

Karasu już przetestował swoje rękawiczki na pokazach w Malborku, i bardzo je sobie chwalił.

Niebo

czwartek, 17 Listopad 2011

Widoczki zza okna. Uzbierało się ich trochę, a niektóre nawet ładne :)

Kapcie

wtorek, 15 Listopad 2011

„Winter is coming” :) Zrobiłam sobie ciepłe kapcie z ręcznie przędzionej wełny. Każdy jest inny, nawet w kwestii rozmiaru – cóż, uroki początkowych prac.

Poniedziałek, czyli cos na dobry początek :)

poniedziałek, 14 Listopad 2011

„Załoga S”, niepoprawni miłośnicy postmodernizmu, historii i dobrej kuchni polecają dziś na rozweselenie ponurego poniedziałku trochę rewelacyjnych mashup’ów, i schab w coca-coli.

Udanego początku tygodnia!

PS – Tak, mój dobry humor wynika z tego, że już mogę porzucić dziecięce kaszki i kleiki, i jeść normalne jedzenie. Miękkie, ale jednak normalne :)

Spacer 11-11-11 :)

niedziela, 13 Listopad 2011

To już ta pora jesieni, kiedy mieszają się ostatki złota ze spadających liści i srebro z pierwszego szronu…