Archiwum z Luty 2012

Nowa maszyna

piątek, 24 Luty 2012

Po wyczerpującym zbieraniu informacji, szperaniu w sieci i rozmowach z koleżankami kupiłam w końcu nową maszynę. Elnę 220 eXplore. Teraz czytam instrukcję i zastawiam się, co jutro wziąć na warsztat :)

Gdyby ktoś szukał dobrego sklepu na Allegro, to jeśli chodzi o maszyny spokojnie mogę polecić panią, u której kupiłam moją. Fachowa, konkretna, szybka i z darmową przesyłką. Palce lizać :)

Wkrótce recenzja maszyny :)

Przebranie

sobota, 18 Luty 2012

Uszyłam córeczce sukienkę na bal przebierańców :) Sukienka biedronki ma nóżki po bokach i opaskę z czułkami. Tylko modelka wolała się bawić niż pozować :D

Buty :)

wtorek, 14 Luty 2012

Walentynkowe zakupy. Jak to podsumowała koleżanka – Rita poszła po czarne eleganckie kozaki, wraca z kremowymi koturnami na wiosnę, Monika poszła po buty, wraca ze sztruksami, a ja poszłam po cokolwiek, a wracam z niczym.
Nie było aż tak źle, jakby to sugerował komentarz, o nie :)
Bawiłam się szampańsko, co widać na załączonym obrazku. Nie kupiłam tych obłędnych szpilek, bo były koszmarnie niewygodne. Za to mam fajna pamiątkę :)

Współczesna spódnica

poniedziałek, 13 Luty 2012

Udało mi się skończyć zaczęty projekt i uszyłam w końcu pierwszą współczesną spódnicę, którą da się założyć i wyjść w niej do ludzi. Powinna się nazywać „1000 błędów”, ale i tak jest lepsza niż pierwsza, która pójdzie na szmaty…
Maszynę pożyczyłam od sąsiada. Też coś z nią nie tak, ale już machnęłam na to ręką. Co mam do skończenia to wykończę na takim sprzęcie, jaki jest dostępny.
Czekam na informacje od Teściowej, jaką mam sobie kupić nowa maszynę, bo miała o to wypytać panie bardziej fachowe w temacie.

Zdjęcie równie kiepskie jak sam ciuch, ale nie mam wprawy w fotkach w lustrze. Ani konta na Fotce, ani na NK ani na Facebook’u nie posiadam, więc tego typu umiejętności nie potrzebowałam ;)

Maszyna do szycia

piątek, 10 Luty 2012

Mój Łucznik padł na amen. Na nic serwis, regeneracja paru układów. Koniec. Nie mam siły go naprawiać, nie ma pieniędzy na wieczne poprawki. Czy ktoś ma może do pożyczenia maszynę do szycia na czas potrzebny mi do zarobienia na nową? Mam mnóstwo zaczętych projektów, których nie chce odkładać, bo mogłabym ich nie skończyć…

Kruseler

wtorek, 7 Luty 2012

Kruseler robię… Na zamówienie. Ale się wkopałam. Roboty z tymi falbankami jest więcej niż mogłam przypuszczać, a pora na szycie kiepska, bo jak wracam z pracy, to już ciemno i moje oczy nie wytrzymują szycia ręcznie w świetle sztucznym. Nie po całym dniu gapienia się w komputer. A w soboty latam na nadgodziny, dorabiać… Nie wiem, kiedy go skończę, a chciałabym jak najszybciej, jak to z każda upierdliwą robotą. Zwłaszcza, że czekają na mnie takie frykasy jak spódnica z zakładkami i pierwsze podejście do współczesnego żakietu :D