Wpisy otagowane ‘medieval cloth’

Kaptur wczesny

niedziela, 6 Maj 2012

Właśnie zaczęłam wracać do mediewalnego szycia. Jakoś ciężko mi to idzie, ale ponieważ Koło Gospodyń Miejskich znów zaczyna się umawiać na spotkania, to wierzę, że jakoś mi się uda :) W kolejce czeka też suknia na koniec XIV wieku.

Na razie miałam sporo zabawy z rzeczywistością współczesną, więc kompletnie mi nie szło. Pocieszam się tym, że zrobiłam przynajmniej jakiś początek :)

Jeśli krawcowa nie posiada kota*, zawsze znajdzie się ochotnik, żeby popsuć świeży materiał na wykrój… ;)

* Prawdziwa krawcowa zawsze ma kota, albo innego psuja na podorędziu!

Welon z podwiką, czyli jak to upiąć?

piątek, 16 Marzec 2012

Dziś przedstawiam serię zdjęć pokazującą, jak upiąć ze sobą 3 chusty, żeby tworzyły właściwą kompozycję dla mężatki, z datowaniem od końca XIV wieku do mniej więcej połowy XV wieku.

Kruseler

piątek, 2 Marzec 2012

No, kruseler gotowy :)

Kruseler

wtorek, 7 Luty 2012

Kruseler robię… Na zamówienie. Ale się wkopałam. Roboty z tymi falbankami jest więcej niż mogłam przypuszczać, a pora na szycie kiepska, bo jak wracam z pracy, to już ciemno i moje oczy nie wytrzymują szycia ręcznie w świetle sztucznym. Nie po całym dniu gapienia się w komputer. A w soboty latam na nadgodziny, dorabiać… Nie wiem, kiedy go skończę, a chciałabym jak najszybciej, jak to z każda upierdliwą robotą. Zwłaszcza, że czekają na mnie takie frykasy jak spódnica z zakładkami i pierwsze podejście do współczesnego żakietu :D

Manekin

piątek, 6 Styczeń 2012

W końcu zabrałam się do zrobienia manekina własnej skórze. Niestety, okazało się, że mam za mało taśmy, i zamiast sztywnej powłoki mam miękki gorset z taśmy… Na szczęście to się da poprawić, tylko muszę kupić jeszcze z 5 rolek izolepy ;)
Na następnym spotkaniu Koła Gospodyń Miejskich będzie dogrywka ;)

Krajka „wiosenna”

niedziela, 27 Listopad 2011

Nowa krajka Karasu, w kolorze soczystej, wiosennej zieleni i delikatnego różu, zrobiona dla pewnej małej damy, pod kolor haftów na sukience :)
Nici były bardzo cienkie, więc i krajka jest dość wąska, na 1.5 cm, ale na pasek do sukienki powinna być w sam raz. Kolory sa znacznie żywsze, ale skaner jakoś nie bardzo lubi zielenie.

Kolejne skarpety

poniedziałek, 21 Listopad 2011

Skarpety na wyprawy dla męża. Włóczka Merinos 80%, bardzo ciepła i puszysta. Niestety, po ich zrobieniu zgubiłam szydełko, które mi tak dobrze służyło…

Skarpety zrobiłam w mniej więcej 8 godzin. Przy grubej włóczce i grubszym szydełku [4,5 mm] robota idzie naprawdę szybko. Jest to kolejny argument za, na rzecz szerszego użycia dzianin w Średniowieczu.

Rękawiczki w paski

piątek, 18 Listopad 2011

Zrobiłam sobie rękawiczki z jednym palcem. Ze względu na niedostatek uprzędzionej wrzosówki i karmelowego merynosa zdecydowałam się dla oszczędności połączyć kolory. Była to przyjemna praca.

Karasu już przetestował swoje rękawiczki na pokazach w Malborku, i bardzo je sobie chwalił.

Pikowańce

piątek, 4 Listopad 2011

Zaczynam w końcu ogarniać się w temacie pikowańców. Palce prawej dłoni mam już nieźle stwardniałe od przewlekania dużej igły przez zbite warstwy lnu, bawełnianego filcu i fizeliny. Na szczęscie został mi już tylko jeden kaptur pikowany do zrobienia, dla męża pod kapalin. Potem ultra, ręcznie szyta przeszywka dla niego, i może dla mnie, choć nie wiem, kiedy i gdzie miałabym iść w pole…

Do tego hurtem przędę i robię na szydełku, jakaś taka mania pracowitości przed powrotem do pracy…

Rękawiczki

czwartek, 3 Listopad 2011

Szał szydełkowo – przędzalniczy trwa :)

Acha – przy rękawiczkach zmieniłam grubość wełny i szydełka w stosunku do skarpet, więc zrobiłam je w 3 godziny.