Pawęż ukończona, jeśli chodzi o lico tarczy. Rewers będzie ozdobiony modlitwą do św. Michała Archanioła, ale najpierw muszę kupić nowe farby.
Projekt złej milicji miejskiej na Grunwaldzie nabiera rumieńców :]
Pawęż ukończona, jeśli chodzi o lico tarczy. Rewers będzie ozdobiony modlitwą do św. Michała Archanioła, ale najpierw muszę kupić nowe farby.
Projekt złej milicji miejskiej na Grunwaldzie nabiera rumieńców :]
Dawno nie malowałam normalnymi farbami, raptem trochę szkicowałam ołówkiem, a potem i tak obrabiałam wszystko na tablecie w fotoszopie. Sporo sobie musiałam przypomnieć, ale było to bardzo miłe. Nie ma to jak poczuć zapach farby i fakturę pod pędzlem ![]()
Wciągnęła mnie robota, więc kolejne partie pawęży powstają codziennie.
Dziś uznałam, ze potrzebuję niedzieli. Tego, żeby usiąść spokojnie i zrobić tylko to, na co mam ochotę. Oddałam więc synka Karasu, który go lulał oglądając film, a ja zabrałam się za wykańczanie pawęży. Stała tak już chyba dwa lata jak nie dłużej, i Archanioł Michał domagał się stanowczo dokończenia przed 600 leciem Grunwaldu. Zwłaszcza, jeżeli pomysł na straż miejską ma wypalić ![]()
Co prawda chłopcy na pokazach połamali nam halabardę, ale obiecali naprawić…