Wpisy otagowane ‘Whatever’

Przebranie

sobota, 18 Luty 2012

Uszyłam córeczce sukienkę na bal przebierańców :) Sukienka biedronki ma nóżki po bokach i opaskę z czułkami. Tylko modelka wolała się bawić niż pozować :D

Buty :)

wtorek, 14 Luty 2012

Walentynkowe zakupy. Jak to podsumowała koleżanka – Rita poszła po czarne eleganckie kozaki, wraca z kremowymi koturnami na wiosnę, Monika poszła po buty, wraca ze sztruksami, a ja poszłam po cokolwiek, a wracam z niczym.
Nie było aż tak źle, jakby to sugerował komentarz, o nie :)
Bawiłam się szampańsko, co widać na załączonym obrazku. Nie kupiłam tych obłędnych szpilek, bo były koszmarnie niewygodne. Za to mam fajna pamiątkę :)

Współczesna spódnica

poniedziałek, 13 Luty 2012

Udało mi się skończyć zaczęty projekt i uszyłam w końcu pierwszą współczesną spódnicę, którą da się założyć i wyjść w niej do ludzi. Powinna się nazywać „1000 błędów”, ale i tak jest lepsza niż pierwsza, która pójdzie na szmaty…
Maszynę pożyczyłam od sąsiada. Też coś z nią nie tak, ale już machnęłam na to ręką. Co mam do skończenia to wykończę na takim sprzęcie, jaki jest dostępny.
Czekam na informacje od Teściowej, jaką mam sobie kupić nowa maszynę, bo miała o to wypytać panie bardziej fachowe w temacie.

Zdjęcie równie kiepskie jak sam ciuch, ale nie mam wprawy w fotkach w lustrze. Ani konta na Fotce, ani na NK ani na Facebook’u nie posiadam, więc tego typu umiejętności nie potrzebowałam ;)

Maszyna do szycia

piątek, 10 Luty 2012

Mój Łucznik padł na amen. Na nic serwis, regeneracja paru układów. Koniec. Nie mam siły go naprawiać, nie ma pieniędzy na wieczne poprawki. Czy ktoś ma może do pożyczenia maszynę do szycia na czas potrzebny mi do zarobienia na nową? Mam mnóstwo zaczętych projektów, których nie chce odkładać, bo mogłabym ich nie skończyć…

Kruseler

wtorek, 7 Luty 2012

Kruseler robię… Na zamówienie. Ale się wkopałam. Roboty z tymi falbankami jest więcej niż mogłam przypuszczać, a pora na szycie kiepska, bo jak wracam z pracy, to już ciemno i moje oczy nie wytrzymują szycia ręcznie w świetle sztucznym. Nie po całym dniu gapienia się w komputer. A w soboty latam na nadgodziny, dorabiać… Nie wiem, kiedy go skończę, a chciałabym jak najszybciej, jak to z każda upierdliwą robotą. Zwłaszcza, że czekają na mnie takie frykasy jak spódnica z zakładkami i pierwsze podejście do współczesnego żakietu :D

Manekin

piątek, 6 Styczeń 2012

W końcu zabrałam się do zrobienia manekina własnej skórze. Niestety, okazało się, że mam za mało taśmy, i zamiast sztywnej powłoki mam miękki gorset z taśmy… Na szczęście to się da poprawić, tylko muszę kupić jeszcze z 5 rolek izolepy ;)
Na następnym spotkaniu Koła Gospodyń Miejskich będzie dogrywka ;)

Broszki

poniedziałek, 28 Listopad 2011

Z moich skromnych zapasów czesanki powstały jeszcze dwie broszki. Obie sa prezentami :)

Nowości

piątek, 25 Listopad 2011

Zapraszam na drugiego bloga, na stronę Rękodzieło. Pojawiły się urocze nowości :)

Filc i drewno

czwartek, 24 Listopad 2011

Rosamar nauczyła mnie filcowania na sucho. Jakie to przyjemne zajęcie! Nie dość tego, zostawiła mi nowy kawał farbowanej ręcznie czesanki na sweterek dla mojej córki, więc przędę i szydełkuję dalej. W zamian Karasu zrobi dla niej motowidło.

Za jakieś dwa tygodnie będziemy mieli zamówione deski. Robimy składane, średniowieczne stoły i ławki. Czy ktoś jeszcze chciałby złożyć zamówienie?

Niebo

czwartek, 17 Listopad 2011

Widoczki zza okna. Uzbierało się ich trochę, a niektóre nawet ładne :)